Kuchnia Wrocławia - Teatralna
Archeolodzy w kuchni
Historia
Lokale, których już nie ma
Zespół Szkół Gastronomicznych
Potrawy Regionalne
Wtorek, 17 Listopad, 2009

Teatralna

Kawiarnia miała swój niepowtarzalny klimat. Mieściła się w samym centrum miasta, przy najbardziej reprezentacyjnej ulicy Wrocławia – Świdnickiej – w sąsiedztwie opery, teatrów, instytucji kulturalnych. Słynęła z doskonale parzonej kawy i pysznych ciastek.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Zobacz również
Lokale, których już nie ma (2009-11-16 17:05:02)
Klub Dziennikarza (2009-11-16 18:09:42)
Miała coś, czego lokalowi nie zapewnią ani wielkie inwestycje, ani kosztowna modernizacja. Była swojska, „zasiedziała”. Może to „coś” polegało na trafnym usytuowaniu stolików, podziale na bardziej reprezentacyjną salę z kolumnami od strony placu Teatralnego i bardziej kameralną „kiszkę” od Świdnickiej. Starzy bywalcy twierdzili, że i oświetlenie było idealnie rozwiązane: kinkiety dawały dużo światła, ale było ono dyskretne, nie narzucające się. Nawet stare fotele z wyłażącymi sprężynami, mimo że często szczypały, były właśnie takie jak powinny. [Bogdan Daleszak, Bedeker wrocławski, Zakład Narodowy im. Ossolińskich Wydawnictwo, 1970 Wrocław, s. 38]
Szczególnie szumnie i gwarnie było tu po premierze w teatrze i w operze. Tu przyjmowało się gratulacje i hołdy publiczności, znanej tylko z konwencji rampy, tu można było wypić koniak z aktorem znanym tylko z afisza czy w świetle jupiterów. Tu wpadało się na szybką kawę, szybką wódkę. W przerwie między próbami i po spektaklu. Dyskutowało się na gorąco, na gorąco plotkowało. [Bogdan Daleszak, Bedeker wrocławski, Zakład Narodowy im. Ossolińskich Wydawnictwo, 1970 Wrocław, s. 38]
Kawiarnia skupiała nie tylko środowisko aktorskie, ale także pisarzy, dziennikarzy, gości przyjezdnych z pobliskiego Monopolu. Nie brakowało tu barwnych, ciekawych postaci. Spotkać można było takie znakomitości, jak Wojciech Żukrowski czy Stanisław Dygat. Większość stałych bywalców miała tutaj swoje kąciki, ulubione miejsca. Atmosferę lokalu wyczarowywał na co dzień pianista, który nie raz akompaniował któremuś z artystów operowych.
 
Wróć ...
Kuchnia Wrocławia - Teatralna
.
Dolfil