Kuchnia Wrocławia - Bar Tempo
Archeolodzy w kuchni
Historia
Lokale, których już nie ma
Zespół Szkół Gastronomicznych
Potrawy Regionalne
Czwartek, 21 Styczeń, 2010

Bar Tempo

„Bar ma kapitalne usytuowanie – najruchliwsza w mieście ulica, skrzyżowanie ciągów handlowych i deptaków, bliskie sąsiedztwo dworców PKP i PKS, trzech kin i licznych instytucji. Ale to nie wszystko. Jest to bar szybkiej obsługi, co oznacza maksymalne wykorzystanie niewielkiej powierzchni, dużą przepustowość, wysokie obroty i zyski przy stosunkowo niskich cenach oraz szybką amortyzację kosztów inwestycyjnych.
Pod względem wysokości obrotów bar zajmuje drugie miejsce w kraju po warszawskim barze „Praha”, a przed krakowskim „Smokiem” i innymi bardzo znanymi gigantami. Pod względem rentowności natomiast bije wszystkie zakłady gastronomiczne w kraju, łącznie z „Prahą”.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Tempo jest barem typu czeskiego (wyodrębnione stoiska), a praktyka wykazała, że właśnie ten typ w naszym kraju ma znaczną przewagę nad typem szwedzkim (wszystkie stoiska w jednym ciągu) przystosowanym do wymagań konsumenta o specyficznej, wysokiej kulturze żywienia. Szwed zestawia sobie przy posiłku wiele dań o małej objętości i kaloryczności, a Polacy przyzwyczaili się do tradycyjnej, obfitej i kalorycznej kuchni.
[…] Bar oferuje duży wybór smacznych dań, w tanich, a dość efektownych zestawach. Już na samym początku bardzo starannie dobrano personel kuchni, i to na szczególnej zasadzie. Szukano mianowicie kucharzy nie w ogóle, ale fachowców od zup, od sosów, od garmażerki, od karpia po żydowsku. Później ludzie ci robili tylko to, na czym się najlepiej znali, ciągle doskonaląc swe umiejętności. To przyniosło rezultaty.
Tempo oferuje smaczne zupy. Słynie z wysokiej jakości wyrobów garmażeryjnych. […] Jedna z pracownic robi tylko pierogi, w ciągu ośmiu godzin około 1200 pierogów! Na osobne wyróżnienie zasługuje młody kucharz Jan Szostak, który wspólnie z kolegą przygotowuje dania czeskiej kuchni dla specjalnie wydzielonego stoiska.
Największe autorytety od czeskiej i słowackiej kuchni orzekły, że tak świetny kapuśniak słowacki, taki schab po słowacku i taką zbójnicką pieczeń można zjeść tylko w Tempie.
Jestem trochę zaskoczony takim nagromadzeniem pozytywów w gastronomii, ale o tym, że przesadziłem niewiele, jeśli w ogóle przesadziłem, wie każdy stały bywalec Tempa. Warto zresztą zajrzeć do książki skarg i zażaleń. Niemal całkowicie nie ma tam uwag kwestionujących jakość podawanych potraw. Tempo zdobyło sobie dobrą markę w mieście.”
[Fragmenty książki Bogdana Daleszaka, Bedeker wrocławski, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 1970, s. 37-42]
 
Wróć ...
Kuchnia Wrocławia - Bar Tempo
.
Dolfil