Jednak zanim zaczęto rozpieszczać podniebienia gości, nagrodzeni zostali zwycięzcy Regat. Na pierwszym miejscu, ze sporą przewagą nad pozostałymi ekipami, zameldowała się reprezentacja Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. Drugie miejsce to przedstawiciele Rady Miejskiej Wrocławia, a ostatnie miejsce na podium zajęła Politechnika Wrocławska. Warto zaznaczyć, że nagrodzono nie tylko tych, którzy przypłynęli na pierwszych 3 miejscach. Nagrody otrzymało łącznie 16 załóg. To nie powinno dziwić, wszak dla większości startujących sport to jedynie rekreacja, tym samym samo pokonanie dystansu Most Pokoju – Most Tumski jest już godne podziwu. Zwłaszcza że czasy zawodników były w większości bardzo dobre.
Niektóre ekipy czuły się tak dobrze przygotowane do zawodów, że postanowiły w imię fair play dać fory innym zawodnikom. Objawiło się to okresowym pływaniem w poprzek Odry. Inne załogi postanowiły przywdziać typowo sportowe stroje, np. habit zakonnika. Było tym samym widać, że uczestnictwo w Regatach to dla zawodników i kibiców przede wszystkim dobra zabawa. Przy okazji obalono stereotyp dotyczący słabej płci. Ponieważ Paweł Rańda, wicemistrz olimpijski z Pekinu, ma kontuzję i jest tuż po zabiegu lekarskim (życzymy szybkiego powrotu do zdrowia), podczas wyścigu był w kajaku, ale jedynie statystował. Cały wysiłek wzięła na siebie żona Pana Pawła, która przypłynęła do mety całkiem blisko czołówki.
Kiedy już wszyscy odebrali nagrody, nadszedł czas na rejs statkiem „Driada”. Pod pokładem czekały na gości smakowitości przygotowane przez ekipę Hotelu Tumskiego. Niektórzy z gości, jak np. Pani Dorota Kehl z Ogrodu Botanicznego, mieli już zawczasu pewne przecieki dotyczące tego, co szczególnie warto przekąsić. Na tej liście królowały Białe kiełbaski pieczone na kapuście z kminkiem. Należy dodać, że razem z kiełbaskami była Golonka gotowana w piwie, pieczona z miodem i soją na kapuście zasmażanej. Były również takie specjały jak m.in. Kurczak w sosie śmietanowym z koprem i estragonem, Karczek w sosie myśliwskim z korniszonem, grzybami i kiełbasą, Pasztety ziemiańskie z żurawiną, Mozarella z bazylią.
Jak widać, kulinarne atrakcje były przepyszne. Zapewne podobnie będzie w przyszłym roku, na jubileuszowych, X Regatach. Już w niedzielę wielu o nich rozmawiało, zastanawiając się przy tym, kto może je wygrać. Faworytem wydaje się m.in. Rajmund Papiernik, dyrektor DOT-u, który zawsze na regatach osiąga świetne wyniki. W czołówce typerów jest też Maciej Zieliński, który na rajcowskim fotelu nie zatracił sportowej formy. A może… Cóż, dzieci Państwa Rańdów z wielką ochotą przymierzały medale, widać, że miałyby ochotę kilka zdobyć. Zatem kto wie...
|