Zespół Szkół Gastronomicznych
Potrawy Regionalne
Niedziela, 06 Marzec, 2016

Kaziuki w Zgorzelcu

Zwyczaj organizowania rozśpiewanych i roztańczonych Kaziuków nawiązuje do odpustowych jarmarków odbywających się w Wilnie 4 marca, w dniu świętego Kazimierza. Ta stara, licząca już ponad czterysta lat tradycja, jest wciąż żywa, a kaziukowe jarmarki odbywają się nie tylko w Wilnie, ale także w innych miastach Litwy i poza jej granicami.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Od niedawna organizowane są również w Polsce, najczęściej z inicjatywy byłych mieszkańców Wilna lub ich potomków. Od kilku lat inspirowane wileńskimi Kaziukami zabawy organizują także zgorzeleccy seniorzy. W tym roku – we współpracy z domem kultury i zgorzeleckim urzędem miasta – po raz pierwszy  zorganizowali wydarzenie w formie  inspirowanego Kaziukami kiermaszu wielkanocnego.

Podczas zgorzeleckiego kiermaszu można było kupić upieczone z ciasta piernikowego kaziukowe serca. Nie wszyscy wiedzą, że zanim w Polsce nastała moda na importowane anglosaskie Walentynki, rolę święta zakochanych z powodzeniem pełniły na Kresach wschodnich wileńskie Kaziuki. Sprzedawane podczas jarmarku piernikowe serca, zdobione lukrem i napisami, a czasami nawet całkiem pokaźną dawką lukrowanej poezji, chętnie kupowano na podarunki dla osób szczególnie sercu bliskich.
Na stołach zagościły – oprócz kaziukowych pierników – inne tradycyjne wileńskie potrawy. Prawdziwą furorę robiły takie przysmaki, jak babka ziemniaczana (upieczona z tartych surowych ziemniaków, kilku ugotowanych ziemniaków, boczku, karkówki z dodatkiem cebuli, czosnku, kolorowego pieprzu, soli, jajek i niewielkiej ilości mąki), kiszka ziemniaczana oraz sałatki wileńskie: ze śledziem i buraczkami, kartoflana z buraczkami i czerwoną cebulą oraz sałatka z chlebem razowym, czerwoną fasolą i żółtym serem.

Chlubą Stowarzyszenia Spytków bez Granic jest wpisana na listę produktów tradycyjnych spytkowska gęś faszerowana naleśnikami. Mieszkańcy Spytkowa, nie tylko świetnie gotują, ale przede wszystkim sprawiają, że mały zakątek na styku trzech granic (polskiej, czeskiej i niemieckiej) jest miejscem o wyjątkowym kolorycie. Podczas Kaziuków zgorzeleckich zachęcali do odwiedzin Spytkowa.
Z kolei Gospodarstwo agroturystyczne „Stajnia Zdrowia” z miejscowości Osiek Łużycki pochwaliło się serami zagrodowymi. Są to sery podpuszczkowe z mleka krowiego, warzone z dodatkiem kozieradki, czarnuszki lub żurawiny.

Prawdziwą furorę robił chleb na zakwasie, naturalny bez konserwantów i polepszaczy. Ciekawostką jest to, że przepyszny chleb jest dziełem niemieckich piekarzy, którzy pieką go zgodnie z recepturą rodziną z 1928 roku, a sprzedawany jest po polskiej stronie granicy w Zgorzelcu w Cukierni Kaczmarek.
Stowarzyszenie Wiejskie Wspólnie w Przyszłość Mikułowa zaprezentowało produkty dla zdrowia, m.in. ziołowe herbaty, miód naturalny i zachwycające zapachem lawendowe woreczki. Natomiast Mała Wieś Górna zapraszała do Doliny Nocnych Duszków na... ucztę z dreszczykiem. Na wielu stołach pyszniły się rozmaite domowe ciasta oraz nalewki.

Na stoiskach z wyrobami rękodzielniczymi można było zaopatrzyć się w piękne wielkanocne stroiki, pisanki i palmy wielkanocne wykonane przez lokalnych twórców, a uświetnieniem Kaziuków były występy zespołów: Łużyczanki ze Zgorzelca, Górnołużyckie Błękitne Kamizelki, Kapela Pogranicze,  Lasowianie, Jarzębina z Zawidowa i Malwy z Włosienia.
 
Wróć ...
Kuchnia Wrocławia - Kaziuki w Zgorzelcu
.
Dolfil